LA BIMBA DI SATANA
(La Bimba di Satana)

Embalmer


Reżyseria:
Mario Bianchi

Scenariusz:
Piero Regnoli
Gabriele Crisanti


Obsada:
Mariangela Giordano
Jacqueline Dupre
Aldo Sambrell
Alfonso Gaita
Marina Hedman


Kraj:
Włochy

Rok produkcji:
1980

Czas trwania:
66 minut

Zrecenzowano:
18.02.2006

          „La Bimba di Satana” stanowi jeden z najbardziej ocenzurowanych horrorów w historii włoskiego kina grozy. Pierwotnie został nakręcony w wersji hard core porno, która obecnie prawdopodobnie przepadła na zawsze. Zapewne znajdą się w sieci kolekcjonerzy uparcie twierdzący, że posiadają pełną wersję niniejszego filmu, ale z wiarygodnych źródeł wiadomo mi, że takowa jest nie do zdobycia. 66 minut czasu projekcji to jedyne, co pozostało z „A Girl for Satan”. Z jakichś powodów (być może dla ułatwienia dystrybucji) z filmu wycięto wszystkie sekwencje pornograficzne, ingerencji cenzury poddano także sceny przemocy. Co się stało z tymi momentami? Przypuszczam, że już nie istnieją. Wielka szkoda, bo z brakującymi scenami film mógłby być o wiele lepszy, ale to co pozostało i tak warto przynajmniej raz obejrzeć.
          Antonio jest potomkiem krewnych, którzy przed laty zamieszkiwali w ponurym zamczysku. Nie należy jednak do przyjaznych otoczeniu osób: wstrzykuje sobie narkotyki, bije kobiety, pragnie posiąść zakonnicę (Mariangela Giordano) i w tajemnicy przed władzami grzebie ciała zmarłych w zamkowym lochu. Jego żona Maria zmarła w niejasnych okolicznościach. W czasie jej pogrzebu, córka Antonio i Marii o imieniu Miria mdleje w szoku widząc zwłoki rodzicielki. Stopniowo poznajemy inne postaci filmu: podejrzliwego służącego, siostrę zakonną, która roztacza opiekę nad głuchym, sparaliżowanym i jeżdżącym na wózku inwalidzkim bracie Antonio oraz domowego lekarza. W pewnym momencie Miria zostaje opętana przez martwą matkę, po czym zaczyna uwodzić, a następnie zabijać mieszkańców zamku. Czyżby chodziło o zemstę zza grobu?
          Wskazane jest potraktować „La Bimba di Satana” jako swoisty remake wcześniejszego o rok porno horroru „Malabimba”. Fabuła jest bowiem praktycznie identyczna, a Mariangela Giordano ponownie wciela się w postać zakonnicy. Scenariusz napisał i film wyprodukował Gabriele Crisanti, producent „Patrick Still Lives” (1980) i szokującego giallo „Giallo a Venezia” (1979). Współscenarzystą był Piero Regnoli, autor scenariuszy do wielu kultowych włoskich produkcji np: „Demonia” (1988), „Nightmare City” (1980) oraz „Burial Ground” (1980).
          Jeden z najbardziej cenionych (obok Joe D’Amato) twórców włoskiego kina hard core Mario Bianchi wypełnia „La Bimba di Satana” tradycyjnymi dla horroru gotyckiego elementami. Mamy więc stare zamczysko, kryptę z pochowanymi zmarłymi, piękne kobiety, opętanie a nawet chodzącą śmierć (pojawienie się gnijącego zombie w jednej ze scen). Oprócz tego odnajdziemy tutaj sporo erotyki i golizny, ale jak już wyżej wspomniałem co bardziej ekscytujące momenty zostały z filmu wycięte. Tak na dobrą sprawę nietrudno zauważyć, iż „La Bimba di Satana” stanowi zlepek bez ładu i składu poukładanych scen, przez co fabuła robi wrażenie bezsensownej, a film szybko staje się przegadany i nużący.
          Trochę przykro mi jest wystawić raczej negatywną notę, bo nie widziałem (i zapewne nigdy nie zobaczę) pierwotnej wersji filmu, aczkolwiek jaki sens ma oglądanie horroru w wydaniu hard core pozbawionego scen porno. Całokształtu nie ratuje nawet sporo erotyzmu i znikoma dawka mrocznej atmosfery, a wycięcie praktycznie wszystkich scen gore jeszcze bardziej pogrąża horror Bianchi’ego. Jedynie najbardziej fanatyczni wielbiciele Eurohorroru mogą sięgnąć po ten zapomniany film, który przypuszczalnie nigdy nie doczeka się solidnego wydania na DVD.

Ocena
2+/6